Wodzionka
Wodzionka to jedna z tych zup, której dwie wersje znajdują się na liście produktów tradycyjnych, ale każdy z nas wie, że tak naprawdę wersji jest tyle co polskich rodzin! To samo z resztą z nazwami: wodzionka, wodzianka, rosół na siekierze, sznelka, kapłanek i pewnie setki innych wariacji. Kocham chlebowe zupy, kocham chlebowe kluski i kotleciki, ale do wodzionki całe życie podchodziłam z rezerwą bo wątpiłam, że suchy chleb i wody szklonka może smakować. Szczególne przerażenie budziło we mnie wyobrażenie o rozmoczonym chlebie, ale! Diabeł okazał się być zdecydowanie nie taki straszny, jak go malowałam. Bulion oceniam 10/10, chleb już trochę niżej ale doświadczenie bardzo pozytywne.
Składniki na 2 porcje:
- pół kostki tofu wędzonego podsmażonego do chrupkości na roślinnym maśle (albo 2 łyżki roślinnego smalczyku w stylu olej kokosowy i granulat sojowy)
- 4 kromki suchego chleba połamanego na kawałki, albo pokrojonego w kostkę
- ząbek 😉 czosnku przeciśnięty przez praskę (nie oszukujmy się, minimum 4)
- sól i pieprz do smaku
- Dwie szklanki gorącej przegotowanej wody
- opcjonalnie przyprawa do zup i sosów w stylu Magi (w wersji z Opolskiego)
🍲 Przeciśnięty czosnek posól i wymieszaj a następnie nałóż na talerze razem z tofu albo smalczykiem.
🍲 Dołóż chleb.
🍲 Zalej gorącą wodą.
🍲 Dodaj sól, pieprz i opcjonalnie magi.
Smacznego!
