Sopa de quinoa
Sopa de quinoa, czyli boliwijski krupnik, który najpierw prześladował mnie w internecie swoim kuszącym wyglądem i obiecującym składem a potem skradł na zawsze moje serce i uświadomił, że jestem w stanie zjeść talerz parującej zupy w mniej niż 3 minuty I MAM NA TO WSZYSTKO DOWÓD W POSTACI NAGRANIA! Świetna pozycja dla iron deficient girlies i wegan ogólnie, ale bez obaw! Ma tyle samo (jak nie więcej!) smaku co wartości odżywczych i zDrOwYcH składników. Będę do niej wracać ❤️🔥
Składniki na 4 porcje:
- olej lub oliwa do podsmażenia
- 1 średnia cebula pokrojona w kostkę
- ząbek 😉 czosnku przeciśnięty przez praskę
- 1 średnia marchewka pokrojona w kostkę lub słupki
- 1 łyżeczka suszonego lub jedna łodyga świeżego oregano
- garść posiekanej natki pietruszki lub kolendry (w zależności od loterii genów)
- 0,5 szklanki dokładnie przepłukanej komosy ryżowej
- 2 średnie ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę (można zastąpić dynią albo batatem – ale po co? No chyba, że masz jakiś powód)
- 1 szklanka bobu (obranego, albo nie)
- 1 litr wody (albo więcej, jeśli lubisz rzadszą zupę)
- 1 łyżeczka kurkumy
- sól i pieprz do smaku
🍲 W garnku rozgrzej olej i podsmaż na nim cebulę z czosnkiem i oregano.
🍲 Dodaj natkę pietruszki lub kolendry, komosę i marchewkę i podsmażaj jeszcze chwilę cały czas mieszając.
🍲 Dodaj ziemniaki i bób, posól do smaku i zalej wszystko wodą. Gotuj do zmięknięcia ziemniaków.
🍲 Dodaj kurkumę i dopraw do smaku solą i pieprzem.
🍲 Ważne! Jeśli nie zjesz zupy od razu komosa z pewnością spuchnie i wypije jeszcze więcej wody, więc zupa stanie się potrawką po paru godzinach 🤭
